3900 na WIG20 odhaczone

W czwartek na WIG20 przeważał popyt. Inwestorzy rozpędzali się z godziny na godzinę, by w końcówce sesji przekroczyć poziom 3900 pkt, co oznacza nowe szczyty obecnej hossy a na horyzoncie jest już ATH z 2007 roku (taki urok indeksu, który nie uwzględnia dywidend).  Finalnie sesja zamknęła się na poziomie 3907,3 pkt, co oznaczało wzrost o +1,6%. Najmocniej zachowywały się akcje KGHM (+5%) i kilku banków. Najsłabiej radziły sobie Kęty (-3%), pomimo przebicia wstępnych wyników. Nastroje na innych europejskich parkietach były umiarkowanie dobre. DAX wzrósł o +0,5%. Na Wall Street rynek mocno odbił po przecenie z końcówki środowej sesji. Na zamknięciu S&P500 zyskał +1,7%, a Nasdaq Comp zwyżkował +2,8%. Po sesji wyniki podały Apple (słabszy od oczekiwań guidance na kolejny kwartał) oraz Alphabet (lepiej od oczekiwań). Rano mamy mocne wzrosty w Azji, Nikkei225 zwyżkuje o bisko 4%, a Kospi odbija o 14%. Kontrakty na S&P500 i DAX lekko rosną. Z danych makro mamy dziś m.in. wstępne odczyty CPI za lipiec z Polski i strefy euro.
Krzysztof Pado