Dolar nokautuje surowce i KGHM, Warszawa traci dystans do Europy
Wtorkowa sesja przyniosła wyraźne ochłodzenie nastrojów w Warszawie. WIG20 spadł o 1,27% do 3321,6 pkt przy obrocie ok. 1,54 mld zł, a w trakcie dnia naruszył 3307 pkt – technicznie to sygnał, że popyt będzie musiał w kolejnych dniach obronić okolice 3300, aby nie otworzyć drogi do głębszej korekty. Na tle Europy GPW wypadła słabo: gdy DAX (+0,8%) i FTSE100 (+0,79%) były na plusie, w Warszawie ciężar podaży skoncentrował się na spółkach wrażliwych na surowce. Stabilizująco zachował się sektor bankowy (WIG-Banki +0,02%). Motorem spadku WIG20 był przede wszystkim KGHM (-6,46%), a w ślad za nim Orlen (-2,37%) – oba walory zdominowały negatywny obraz indeksu. Po stronie wzrostów wyróżniało się Pepco (+1,19%), jedyna spółka z WIG20 z zyskiem powyżej 1%. Źródłem presji pozostał mocny dolar. Równolegle rynek surowcowy mocno cofnął się: Brent spadł w okolice 67,10 USD (-2,3%), a prawdziwe tąpnięcie zaliczyły metale – srebro taniało o blisko 4% (do ok. 73,55 USD), a złoto o 2,3% (do ok. 4881 USD). To zestaw szczególnie niekorzystny dla spółek z ekspozycją na metale, stąd skala przeceny na KGHM. Globalnie uwagę przyciągał także słabnący funt. Kurs GBP/USD przebił wsparcie na 1,36 po danych z brytyjskiego rynku pracy, gdzie stopa bezrobocia niespodziewanie wzrosła do 5,2%.
Piotr Barcz
