Wtorkowe zamknięcie na GPW nie przyniosło istotnych zmian trendu spadkowego, który napędzany jest przez geopolityczną rozgrywkę z Prezydentem Trumpem w roli głównej. Mimo wszystko warszawki parkiet performował wyraźnie lepiej na tle Europy i Wall Street, przynosząc symboliczny wzrost WIG20 o 0,04% wobec poprzedniego zamknięcia, przy obrotach wynoszących ok. 1,6 mld PLN. Indeks szerokiego rynku WIG stracił 0,10%, mWIG40 spadł o 0,41%, natomiast małe spółki z sWIG80 straciły 0,69% wobec poprzedniego zamknięcia. Sektorowo najsłabiej radziła sobie Chemia (-2,69%), gdzie niemal 4% spadek zanotowała Grupa Azoty (-3,97%). Słabo radziły sobie również Energetyka (PGE -2.93%) oraz Gry (CD Projekt -2.31%). W Europie widzimy ciąg dalszy wyprzedaży akcji przez inwestorów, gdzie DAX stracił -1.03% a  CAC40 -0.61%. Nie lepiej wygląda parkiet USA zdominowany przez podaż, gdzie NASDAQ stracił -2.39% a S&P500 -2.39%  . Był to najgorszy dzień na Wall Street od ponad 3 miesięcy. Cały czas trwają niepokoje odnośnie tego co stanie się z Grenlandią, a sytuację zaognia groźba szantażu celnego, kierowana przez Trumpa do europejskich przywódców, co spotykało się m.in. z bardzo ostrą krytyką Prezydenta Francji Emanuela Macrona. W grafiku na dzisiaj czekamy na godzinne przemówienie Trumpa, które ma wygłosić po południu.

Piotr Barcz