Geopolityka i stagflacja schładzają rynki. Ciężki tydzień dla GPW

Piątek na GPW przekreślił nadzieję na spokojne domknięcie handlu, pieczętując najgorszy tygodniowy bilans od kwietnia 2025. WIG20 spadł o 1,93%, szeroki WIG oddał 1,83%, a mWIG40 i sWIG80 zniżkowały odpowiednio o 1,93% i 0,89%. Największym ciężarem dla blue chipów okazały się banki i energetyka. WIG-Banki stracił 3,66%, ciągnięty w dół przez PKO BP (-4,62%) i Pekao (-3,91%). Równolegle tąpnęło PGE (-6,0%) po informacji o konieczności ujęcia ok. 12 mld PLN odpisu. Na tym ponurym tle pozytywnie wyróżniało się Allegro (+5,87%), a relatywną siłę – jako potencjalny beneficjent kryzysu energetycznego – pokazała Bogdanka (+3,63%). Globalne rynki zaczęły wyceniać scenariusz stagflacyjny: z jednej strony geopolityka wywindowała ceny surowców – ropa WTI doszła do 91 USD m.in. po zaostrzeniu retoryki D. Trumpa wobec Iranu. Z drugiej strony fatalne piątkowe dane z USA pokazały nieoczekiwany spadek zatrudnienia o 92 tys. etatów. Wall Street zapikowało (S&P 500 -1,33%, Nasdaq -1,59%), a wskaźnik strachu VIX wystrzelił o 25% w okolice 30 pkt. Podobny los spotkał Europę (DAX -1,13%, Euro Stoxx 600 -1,10%), która przez analityków jest wskazywana jako region szczególnie narażony na skutki naftowego szoku. Ucieczkę kapitału widać było również na polskim rynku długu: 10-letnie obligacje skarbowe zbliżyły się do 5,6%.

Piotr Barcz