GPW opiera się burzy - WIG20 z tarczą mimo szoku naftowego

Piątkowa sesja na GPW upłynęła pod znakiem ostrożnego handlu po wyjątkowo nerwowym tygodniu. WIG20 spadł o 0,51% do 3274,54 pkt, ale w skali całego tygodnia zdołał utrzymać symboliczny plus, co na tle geopolitycznego napięcia i drogiej ropy można uznać za relatywnie mocny wynik. Szeroki WIG stracił 0,41%, przy obrotach rzędu 2,13 mld PLN, a mWIG40 zakończył dzień blisko zera (+0,04%). Na krajowym rynku ciążył przede wszystkim Budimex (-4,09%) po informacji o unieważnieniu wyboru oferty konsorcjum w przetargu PKP PLK. Słabiej zachowywały się też Orlen (-1,61%) i KGHM (-1,94%). Z drugiej strony sesję wspierały PGE (+1,67%), PZU (+1,62%), PKO BP (+0,58%) oraz JSW (+1,78%), która podpisała z ArcelorMittal Poland roczną umowę o szacowanej wartości 2,1 mld PLN. W tle pozostawały ropa i Bliski Wschód. W piątek ceny ropy znów rosły, a światowe rynki pozostawały wrażliwe na ryzyko dalszej eskalacji wokół Ormuzu. Europejskie parkiety kończyły tydzień pod kreską (DAX -0,65%, CAC 40 -0,91%), obawiając się o długofalowy wpływ drogiej energii na wzrost gospodarczy. Z kolei na Wall Street (S&P 500 -0,61%, Nasdaq -0,93%) nastroje dodatkowo komplikowała mieszanka danych makro: inwestorzy musieli przetrawić rewizję w dół amerykańskiego PKB za 4Q’25 (do 0,7%) przy wciąż relatywnie wysokim odczycie inflacji PCE (2,8% r/r).

Piotr Barcz