GPW w objęciach byków, nadzieje na pokój i przyćmiły problemy Orlenu

Środowy handel na Książęcej przyniósł kontynuację odreagowania, a głównym paliwem dla wzrostów stały się sygnały płynące zza oceanu. WIG20 zyskał 1,86%, kończąc dzień tuż powyżej bariery 3400 pkt, przy solidnych obrotach sięgających niemal 2 mld PLN. Bardzo dobrze poradziły sobie również średnie spółki (mWIG40 +1,34%), podczas gdy sWIG80 wzrósł o blisko 1%. Prawdziwym liderem wzrostów był sektor bankowy: WIG-Banki urósł o ponad 3%, niesiony głównie przez mBank (+6,44%) oraz PKO BP. Do łask inwestorów wrócił także KGHM, który po dotkliwej przecenie w ostatnich tygodniach odbił o 7,35%. Po drugiej stronie znalazł się Orlen (-2,83%). Na kursie giganta zaciążyły spadające ceny ropy, ryzyko nowego podatku od nadmiarowych zysków oraz koszty przejęcia kontroli nad projektem Polimery Police. Na szerokim rynku emocji dostarczyło Asseco Poland, które wystrzeliło o 5,37% po zapowiedzi rekordowej dywidendy, oraz JSW, tracące ponad 7% w reakcji na ścięcie prognoz wydobycia węgla. Kluczowy dla nastrojów okazał się D. Trump i jego sugestie o bliskim końcu konfliktu z Iranem. Perspektywa deeskalacji błyskawicznie przełożyła się na 3% spadek cen ropy. Na rynkach bazowych DAX zyskał 2,73%, a amerykańskie indeksy S&P500 i Nasdaq rosły w trakcie sesji o ponad 1-1,5%, dyskontując scenariusz stabilizacji geopolitycznej.

Piotr Barcz