Środowy handel na GPW przebiegał pod znakiem stabilizacji w rejonie 3400 pkt, przy czym finał sesji został całkowicie zdominowany przez publikację danych z USA. Choć WIG20 wzrósł o 0,56% do 3412,74 pkt, byki musiały oddać część wcześniejszych zysków, gdy Wall Street nie potrafiło trwale zdyskontować napływających informacji. Obroty na całym rynku akcji były wysokie i sięgnęły blisko 2,3 mld PLN. Kluczowym impulsem był raport NFP, który przyniósł zaskakujący wzrost zatrudnienia o 130 tys. etatów. Dobre dane stały się paliwem dla sektora surowcowego, co pozwoliło KGHM na odbicie o 5,06% przy obrotach sięgających 388 mln PLN. Z drugiej strony, mocny dolar (USD/PLN do 3,55) uderzył w wyceny banków – indeks WIG-Banki stracił 0,32%. Zwyżki na Wall Street były ograniczone, ponieważ świetna kondycja gospodarki osłabiła zakłady inwestorów na rychłe obniżki stóp procentowych przez Fed. Inwestorzy z uwagą śledzą również napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie, obawiając się eskalacji konfliktu z Iranem. Na rynkach zagranicznych nastroje były gorsze; niemiecki DAX spadł o 0,53%. Poza bieżącymi odczytami rynki analizowały drastyczną rewizję danych za 2025 rok, która obniżyła szacowany przyrost miejsc pracy o ponad milion etatów. Teraz uwaga przenosi się na nadchodzące odczyty inflacji CPI w USA.
Piotr Barcz
