Podaż zaatakowała znienacka
Za nami najsłabsza od sierpnia’25 sesja na WIG20. Podaż w czwartek systematycznie spychała rynek na niższe poziomy, dopiero w samej końcówce udało się znaleźć Nieco popytu. Dzień zakończył się spadkiem o -2,4% do poziomu 3233,9 pkt. Na wartości zdołały zyskać dwie spółki: CCC (+5,0%) oraz Kęty (+0,3%). Najsłabszymi walorami były Orlen (-7,1% - spółka zaraportowała spory spadek marży rafineryjnej w XII’25 vs kilka ostatnich miesięcy) oraz KGHM (-4,8%). Na czerwono dzień zakończyły także indeksy mniejszych spółek, ale tu przecena nie była aż tak odczuwalna (mWIG40: -1,2%, sWIG80: -0,5%). WIG20 był wczoraj wyraźnie najsłabszym indeksem w Europie. Trudno wskazać jednoznaczną przyczynę takiego zachowania. Z pewnością sentyment do rynku był ostatnio już bardzo byczy, a to zwykle rodzi tego typu ruchy. Spoglądają na ostatnie osłabienie PLN vs USD, cześć zysków może realizować zagraniczny kapitał, który przez kilka ostatnich dni mógł spotykać popyt ze strony krajowych inwestorów, ale ten popyt mógł się wyczerpać. DAX w czwartek w zasadzie nie zmienił swojej wartości (w czasie sesji ustanowił nowe ATH). Podobnie było w przypadku S&P500, lekko zniżkował natomiast Nasdaq Comp. Rano na rynkach azjatyckich mamy przewagę wzrostów. Brak zdecydowania natomiast na futures na na DAX i S&P500. Z danych makro mamy dziś przede wszystkim raport z amerykańskiego rynku pracy za grudzień (14:30).
Krzysztof Pado
