Wchodzimy w kluczową fazę tygodnia

W pierwszej część wtorkowej sesji popyt dość szybko wypracował sobie przewagę. W samej końcówce jednak nieco odpuścił. Finalnie udało się zakończyć dzień zwyżką o +0,3% do 3640,3 pkt, co nie wygląda źle patrząc na rozwój sytuacji wczoraj na rynkach bazowych. Na plus wyróżniały się akcje Dino i PZU (po +2%). Na drugim biegunie były Tauron i PGE (po -2%). Technicznie do obrony nadal istotny pozostaje poziom 3600 pkt, który w maju stanowił istotny opór. Na europejskich parkietach mieliśmy mieszane nastroje. Do czerwonej grupy należał DAX, który zniżkował o -0,7% (trzecia spadkowa sesja z rzędu). Spadki wróciły na Wall Street. Na zamknięciu S&P500 spadł -0,3% a Nasdaq Comp zniżkował o -1,0% (w ciągu dnia spadki były sporo większe w pewnym momencie).  Dziś rano mamy przewagę czerwienie w Azji. Japoński Nikkei225 traci na wartości ok -2%. Lekko spadają kontrakty na DAX oraz S&P500. Znów mamy zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie (tym razem incydenty na linii USA-Iran), ale co ciekawe bez większej reakcji na rynku ropy. Rynek będzie dziś czekał głównie na dane o inflacja za maj z USA (a w kolejnych dniach na decyzję ECB – czwartek, debiut SpaceX – piątek).
Krzysztof Pado