Debata o odpowiedzialności producentów za odpady: eksperci wskazują
Debata o odpowiedzialności producentów za odpady: eksperci wskazują
Debata o odpowiedzialności producentów za odpady: eksperci wskazują na ryzyka projektu UC100 i apelują o dalsze konsultacje (MediaRoom)
Zaprezentowany podczas debaty, która odbyła się 11 czerwca w Centrum Prasowym PAP, raport ekonomiczny Instytutu Finansów Publicznych (IFP) wskazuje na ryzyko wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, wzrostu cen produktów dla konsumentów oraz osłabienia konkurencyjności części polskiej gospodarki w wyniku wdrożenia projektu ustawy UC100.
Materiał wideo do pobrania na: https://pap-mediaroom.pl/biznes-i-finanse/debata-o-odpowiedzialnosci-producentow-za-odpady-eksperci-wskazuja-na-ryzyka
<iframe allowfullscreen frameborder="0" height="350" src="//r.dcs.redcdn.pl/webcache/pap-embed/iframe/hcHVTBPV.html" width="620"></iframe>
<iframe allowfullscreen frameborder="0" height="350" src="//r.dcs.redcdn.pl/webcache/pap-embed/iframe/OrChTlyY.html" width="620"></iframe>
<iframe allowfullscreen frameborder="0" height="350" src="//r.dcs.redcdn.pl/webcache/pap-embed/iframe/LRtOEcHV.html" width="620"></iframe>
Analiza wskazuje również, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie wykazało, aby obecny system był niewydolny lub niezdolny do osiągania wymaganych poziomów recyklingu; nie przedstawiono także analiz dowodzących, że model centralny będzie bardziej efektywny ekonomicznie lub środowiskowo.
Kluczowym celem projektu UC100, dotyczącego opakowań i odpadów opakowaniowych, jest pełne wdrożenie ROP, zwiększenie finansowania jednostek samorządu terytorialnego i gmin - za co zapłacić mają przedsiębiorstwa wprowadzające na rynek produkty w opakowaniach.
Najwięcej miejsca podczas debaty poświęcono analizom ekonomicznym dotyczącym skutków proponowanych zmian. Koszty systemu ROP nie są w rzeczywistości kosztami przedsiębiorców, lecz ostatecznie kosztami ponoszonymi przez wszystkich obywateli i konsumentów. Dyskusja wokół reformy nie powinna być przedstawiana jako spór między samorządami i mieszkańcami a przedsiębiorcami. To przede wszystkim dyskusja o sposobie wydatkowania publicznych pieniędzy oraz o tym, jak stworzyć system, który będzie jednocześnie skuteczny środowiskowo i racjonalny ekonomicznie.
Wyniki raportu przygotowanego przez Instytut Finansów Publicznych pt. "Ekonomiczne skutki reformy systemu zagospodarowania odpadów opakowaniowych wg rządowego projektu UC100" przedstawił prof. dr hab. Janusz Kudła.
"Na podstawie metody DEA, którą się posłużyliśmy, należy stwierdzić, że państwa, które stosują system podobny do proponowanego w projekcie UC100, nie osiągają znacząco lepszych efektów w zakresie gospodarki odpadami. Te efekty są nawet gorsze niż przy obecnym zdecentralizowanym systemie działającym w Polsce" - powiedział prof. Kudła, współautor raportu.
Jak wskazali autorzy opracowania, Polska w ciągu ostatnich dwóch dekad osiągnęła znaczący postęp w gospodarce odpadami opakowaniowymi. Poziom recyklingu wzrósł z 26,3 proc. w 2003 r. do 67,4 proc. w 2023 r., a masa odpadów opakowaniowych poddawanych recyklingowi zwiększyła się ponad sześciokrotnie.
"Masa odpadów opakowaniowych poddanych recyklingowi wzrosła w tym czasie ponad sześciokrotnie. Obecny system - oparty na konkurencji między organizacjami odzysku opakowań i rynkowym mechanizmie dokumentów DPR - okazał się sprawny. W nowym systemie ma być instytucja państwowa - bodźce związane z konkurencją zanikają i w związku z tym powstaje pytanie, czy to będzie korzystne z punktu widzenia przetwarzania odpadów" - argumentował prof. Kudła.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że projekt nie przedstawia analiz wykazujących nieskuteczność obecnego modelu ani dowodów, że proponowany system pozwoli osiągnąć lepsze efekty środowiskowe. Ich zdaniem problemem wymagającym rozwiązania nie jest dziś poziom recyklingu odpadów opakowaniowych, lecz efektywność systemu gospodarki odpadami komunalnymi jako całości.
Dodał, że biorąc pod uwagę analizę ekonomiczną, zbadano również konsekwencje wdrożenia tego systemu. "Wprowadza on de facto opłatę produktową, która jest podatkiem obciążającym producentów, ale w zasadzie ponoszonym przez konsumentów, gdyż wytwórcy będą rekompensować dodatkowe koszty podnosząc ceny" - powiedział.
Według raportu Instytutu Finansów Publicznych, skutkami reformy mogą być wzrost kosztów funkcjonowania systemu, wzrost cen opakowań i produktów, ograniczenie produkcji części wyrobów, osłabienie presji na efektywność kosztową oraz zmniejszenie motywacji do wdrażania innowacji.
Podobne wnioski przedstawiono w analizach Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - PIB. Autorzy raportu wskazują, że producenci żywności odpowiadają za około 60 proc. opakowań wprowadzanych na rynek, a proponowane rozwiązania mogą prowadzić do znaczącego wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego.
"Projektowane zmiany mogą oddziaływać nie tylko na system gospodarki odpadami, ale również na całą gospodarkę. Sektor rolno-spożywczy odpowiada za około 15 proc. polskiego eksportu, dlatego wzrost kosztów będzie szczególnie odczuwalny właśnie w tej branży. Z naszych analiz wynika, że w przypadku niektórych sektorów, zwłaszcza branży mleczarskiej, mięsnej i napojowej, koszty funkcjonowania systemu mogą wzrosnąć nawet trzykrotnie lub czterokrotnie. To istotne ryzyko dla przedsiębiorstw działających na niskich marżach i konkurujących na rynkach międzynarodowych" - powiedział dr hab. Sebastian Jarzębowski.
W analizach IERiGŻ wskazano również na ryzyko osłabienia konkurencyjności polskiej żywności na rynkach zagranicznych oraz wzrostu cen dla konsumentów. Autorzy raportu zwrócili także uwagę na konieczność zapewnienia, aby środki pozyskiwane od przedsiębiorców trafiały przede wszystkim na działania związane z recyklingiem i zagospodarowaniem odpadów opakowaniowych.
Dr Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności podkreślił, że sprzeciw branży wobec obecnego kształtu systemu nie wynika z chęci unikania odpowiedzialności. "Nie kontestujemy kształtu tego modelu tylko po to, żeby nie płacić. Naszym obowiązkiem jako sektora rolno-spożywczego jest dbanie o to, żeby nasi konsumenci nie ponosili dodatkowych kosztów" - zaznaczył.
Zdaniem uczestników debaty wnioski obu raportów wzajemnie się uzupełniają. W obu przypadkach wskazano na ryzyko wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, przeniesienia części obciążeń na konsumentów oraz brak wystarczających analiz potwierdzających przewagę proponowanego modelu nad obecnie funkcjonującym systemem.
Uczestnicy dyskusji podkreślali, że obecny system w ostatnich latach przeszedł znaczącą ewolucję. Jak wskazywano, środki kierowane do systemu gospodarowania odpadami wzrosły z około 100 mln zł w okresie największych problemów do blisko 1 mld zł obecnie. Zdaniem przedstawicieli branży dalsza poprawa efektywności jest możliwa dzięki rozwojowi narzędzi kontrolnych i cyfryzacji systemu.
Wiele miejsca poświęcono również roli organizacji odzysku. Uczestnicy dyskusji argumentowali, że pełnią one funkcję pośrednika między producentami a całym sektorem gospodarki odpadami, wspierając przedsiębiorców nie tylko w realizacji obowiązków środowiskowych, ale także w edukacji, ekoprojektowaniu opakowań i dostosowywaniu się do nowych regulacji unijnych.
Witold Włodarczyk, dyrektor generalny OIGOŚ, podkreślił, że przedsiębiorcy nie są przeciwni samej idei rozszerzonej odpowiedzialności producentów.
"Wszyscy przedsiębiorcy zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wynika z Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów, czyli z tego, że zanieczyszczający płaci. Wszyscy jesteśmy za gospodarką obiegu zamkniętego. Natomiast rodzi się pytanie, jak ten system ma być wprowadzony. Jesteśmy za tym, żeby ROP wprowadzić, ale zdecydowanie nie w takiej formie, jak w tej chwili to jest proponowane" - podkreślił.
Zaproponował także powołanie "okrągłego stołu" z udziałem administracji rządowej, samorządów oraz przedstawicieli rynku.
"Cały czas jest przestrzeń do tego, żeby było lepiej i są różne modele, na podstawie których można ROP poprawiać, ale w żadnym wypadku nie należy obecnego systemu wywracać" - ocenił.
W opinii posła Michała Połuboczka pomysł, by obowiązki producentów były realizowane przez jedną centralną instytucję, którą miałby być NFOŚiGW, nie jest zasadny.
"Podmioty prywatne zrobią to zawsze lepiej, gdyż mają cel ekonomiczny, by daną pracę wykonać optymalnie. Ta branża istnieje już od ponad 20 lat, te podmioty już istnieją, już mają ogromne doświadczenie, więc osobiście uważam, że nie ma co zmieniać czegoś, co działa dosyć dobrze" - powiedział.
Podobnego zdania był Jacek Bury, były senator i przedsiębiorca. "Uważam, że jesteśmy w stanie przy rozsądnym gospodarowaniu naprawdę osiągnąć lepsze rezultaty poprzez takie działania wolnorynkowe i konkurencję niż przez zagospodarowanie przez państwo" - powiedział.
Dodał, że koszty obciążające producentów przełożą się na klientów końcowych. "W tej chwili wprowadzenie na polski rynek kartonu bananów kosztuje nas w granicach 75-80 groszy za sztukę. Natomiast przy nowym systemie będziemy płacić w granicach 3,70-3,80 za sztukę. Ja przerzucę to na moich pododbiorców, ale oni przerzucą to na klienta końcowego" - zaznaczył.
Zdaniem posłanki Gabrieli Lenartowicz, przewodniczącej sejmowej podkomisji stałej do spraw monitorowania gospodarki odpadami, droga legislacyjna projektu jest jeszcze długa i istnieje przestrzeń do dalszych prac nad jego kształtem.
"Wszyscy deklarują chęć współpracy i dialogu, zarówno wprowadzający zmiany, jak i szeroko rozumiany sektor komunalny. Po prostu trzeba usiąść i jeszcze raz się zastanowić, co chcemy osiągnąć, jakimi narzędziami, żeby to było przyjazne i ekonomicznie, i społecznie, i środowiskowo" - zaapelowała.
Uczestnicy debaty zgodzili się, że Polska powinna wdrożyć system ROP zgodny z wymogami unijnymi, jednak ich zdaniem obecny projekt wymaga dalszych analiz i zmian, aby skutecznie realizował zarówno cele środowiskowe, jak i gospodarcze.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
UWAGA: Za materiał opublikowany przez redakcję PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi jego nadawca, wskazany każdorazowo jako "źródło informacji".
Aby zobaczyć pełną listę komunikatów zaloguj się do BDM News.
