Legalni bukmacherzy apelują: najpierw walka z szarą strefą, potem unijny podatek (MediaRoom)
Legalni bukmacherzy apelują: najpierw walka z szarą strefą, potem unijny podatek (MediaRoom)
Przedstawiciele legalnie działającej w Polsce branży bukmacherskiej apelują do rządu o sprzeciw wobec wprowadzenia dodatkowego unijnego podatku nałożonego na branżę bez jednoczesnego stworzenia wspólnych europejskich mechanizmów walki z nielegalnym hazardem. Jak wskazują, w Polsce szara strefa może odpowiadać już za ok. 20 proc. rynku zakładów wzajemnych online i ok. 40 proc. rynku kasyn internetowych.
Dyskusja dotycząca nowych źródeł finansowania budżetu Unii Europejskiej objęła m.in. pomysł wprowadzenia wspólnotowego podatku od internetowych gier hazardowych i zakładów wzajemnych. Przedstawiciele legalnej branży wskazują jednak, że nowe obciążenia fiskalne nie powinny być wprowadzane bez równoległych działań ograniczających działalność nielegalnych operatorów.
"Jeżeli Unia Europejska zamierza wprowadzić jednolite obciążenie fiskalne sektora hazardowego na poziomie europejskim, powinno temu towarzyszyć stworzenie jednolitych, przejrzystych i niedyskryminacyjnych zasad funkcjonowania na rynku podmiotów działających w sposób legalny oraz unijnych mechanizmów chroniących ich przed nieuczciwą konkurencją ze strony nielegalnego hazardu" - podkreślono w stanowisku.
Jak wskazują jego autorzy, w UE nadal obowiązują odmienne modele regulacyjne, różne poziomy opodatkowania oraz zasady dostępu do rynku. Legalni operatorzy muszą jednocześnie spełniać krajowe wymogi podatkowe i regulacyjne, stosować zasady odpowiedzialnej gry oraz przeciwdziałać praniu pieniędzy. Podmioty działające nielegalnie takich kosztów i obowiązków nie ponoszą.
W Polsce operatorzy zakładów wzajemnych płacą 12-procentowy podatek od obrotu, który - jak wskazuje branża - często odpowiada wartości przekraczającej połowę przychodów brutto z gier (GGR). Dodatkowe obciążenie mogłoby więc dalej pogłębić różnice pomiędzy legalnym a nielegalnym rynkiem.
Według szacunków przywoływanych w raporcie H2G Capital szara strefa może odpowiadać za około 20 proc. polskiego rynku zakładów wzajemnych online oraz około 40 proc. rynku kasyn internetowych.
Z nielegalnych serwisów hazardowych może korzystać ponad 1,5 mln Polaków. Wartość obrotu generowanego przez ten sektor szacowana jest na ok. 74 mld zł rocznie, a wartość depozytów wpłaconych przez polskich graczy do nielegalnych operatorów miała w 2025 r. wynieść ok. 15 mld zł.
Zdaniem branży dalsze zwiększanie obciążeń legalnych operatorów bez jednoczesnego ograniczenia działalności szarej strefy może prowadzić do odpływu części graczy do serwisów działających poza systemem regulacyjnym.
"Każde dodatkowe obciążenie legalnego rynku zwiększa ekonomiczną przewagę podmiotów działających poza systemem regulacyjnym. Nielegalni operatorzy nie ponoszą bowiem ciężarów związanych z przestrzeganiem polskich przepisów podatkowych, regulacyjnych i zasad odpowiedzialnej gry" - czytamy w stanowisku.
Jego autorzy zwracają uwagę, że konsekwencją takiego zjawiska może być nie tylko osłabienie legalnego rynku i ograniczenie wpływów podatkowych, lecz także wzrost ryzyka dla konsumentów korzystających z usług operatorów pozostających poza kontrolą krajowych i europejskich instytucji.
"Legalny operator podlega kontroli państwa, obowiązkom w zakresie ochrony graczy, przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz odpowiedzialnej gry. Operator działający nielegalnie takich obowiązków nie ponosi" - zaznaczono.
Przedstawiciele legalnych operatorów deklarują poparcie dla szerszej europejskiej dyskusji o regulacji rynku, wskazując jednocześnie, że ewentualne nowe opodatkowanie powinno być elementem kompleksowych zmian.
"Branża nie kwestionuje prawa Unii Europejskiej ani państw członkowskich do kształtowania polityki fiskalnej. Sprzeciwiamy się jednak rozwiązaniu, w którym nowe obciążenia nakładane są na legalnie działających przedsiębiorców bez jednoczesnego stworzenia mechanizmów zapewniających uczciwe i porównywalne warunki konkurencji" - podkreślono w stanowisku.
Wśród najważniejszych postulatów branża wymienia ujednolicenie zasad dostępu do rynku dla legalnych operatorów, wspólne standardy ochrony konsumentów i odpowiedzialnej gry, skuteczniejsze blokowanie nielegalnych serwisów oraz większą współpracę organów państw członkowskich w zwalczaniu szarej strefy.
Celem takich działań powinno być zwiększenie tzw. kanalizacji rynku, czyli przenoszenie graczy z nielegalnych serwisów do sektora legalnego, kontrolowanego i opodatkowanego.
"Nadrzędnym celem Unii Europejskiej powinno być stworzenie rynku, który skutecznie chroni graczy przed przestępcami, a legalnym podmiotom zapewnia uczciwe warunki działalności. Obłożenie ich zharmonizowanym podatkiem powinno nastąpić po realizacji tego zadania, a nie zamiast niej" - wskazują przedstawiciele branży.
Autorzy stanowiska apelują do polskiego rządu, aby na forum UE sprzeciwiał się wprowadzaniu dodatkowego obciążenia podatkowego sektora hazardowego w oderwaniu od reform regulacyjnych i działań ograniczających szarą strefę.
"Jeżeli Unia Europejska chce wprowadzić europejskie opodatkowanie sektora hazardowego, powinna równocześnie stworzyć europejskie warunki uczciwej konkurencji i skutecznej walki z nielegalnym rynkiem" - podsumowują sygnatariusze stanowiska.
Stanowisko popierają Stowarzyszenie Bukmacherzy Razem, Stowarzyszenie Graj Legalnie, Polska Izba Gospodarcza Branży Rozrywkowej i Bukmacherskiej oraz Związek Pracodawców Przemysłu Rozrywkowego i Gier.
Źródło informacji: Stowarzyszenie Bukmacherzy Razem
UWAGA: Za materiał opublikowany przez redakcję PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi jego nadawca, wskazany każdorazowo jako "źródło informacji".
Aby zobaczyć pełną listę komunikatów zaloguj się do BDM News.
