Rok kaucji w Polsce to sukces, jednak cały system wymaga domknięcia i uszczelnienia (MediaRoom)
Rok kaucji w Polsce to sukces, jednak cały system wymaga domknięcia i uszczelnienia (MediaRoom)
Pięć miliardów zwróconych opakowań to wartość ilustrująca sukces funkcjonującego w Polsce od roku systemu kaucyjnego. Wciąż nie brakuje w nim jednak istotnych luk, chociażby wykluczenia jednorazowych opakowań szklanych, generujących koszty przerzucane bezpośrednio na samorządy. "Polacy pokazali, że chcą zwracać opakowania, ale teraz państwo musi udowodnić, że potrafi zbudować system kompletny i przejrzysty" - mówi Paweł Pomian, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA. "ROK KAUCJI W POLSCE. Pierwszy bilans systemu i koszty pozostawionych wyjątków" - to tytuł raportu przedstawiającego bilans działania systemu kaucyjnego w naszym kraju. Badanie zostało zrealizowane przez YOTTA na zlecenie EKO-UNII. Pierwszy rok funkcjonowania systemu można podzielić na trzy wyraźne etapy. Ostatni kwartał 2025 roku był przede wszystkim formalnym startem. Opakowania oznaczone kaucją pojawiały się sporadycznie, a infrastruktura zbiórki była ograniczona. Początek 2026 roku przyniósł stopniowy wzrost liczby opakowań kaucyjnych, punktów zbiórki i zwrotów, ale system nadal znajdował się w fazie rozruchu. Dopiero w drugim i trzecim kwartale 2026 roku nastąpiło rzeczywiste upowszechnienie systemu. Duże sieci handlowe rozbudowały infrastrukturę automatów, opakowania kaucyjne stały się powszechne, a miesięczne zwroty zaczęto liczyć w setkach milionów sztuk. Wakacje i wrzesień pokazały już system działający na dużą skalę. Według danych MKiŚ do końca września zwrócono około 5 miliardów opakowań, a ministerstwo szacowało efektywność zwrotów na około 72 proc. "Pozytywnie oceniam przede wszystkim społeczną akceptację systemu. Według wrześniowego badania CBOS aż 84 proc. respondentów zadeklarowało, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy zwróciło przynajmniej jedno opakowanie, a 65 proc. opowiada się za utrzymaniem systemu w obecnej formie lub jego rozszerzeniem. Nie oznacza to jednak braku zastrzeżeń: aż 44 proc. badanych wskazuje na problem przechowywania opakowań w domu, a 37 proc. na awarie i przepełnienie automatów" - tłumaczy Jacek Werder, analityk procesów zarządzania gospodarką i autor raportu. System kaucyjny w Polsce zyskał więc społeczną aprobatę, a zwracanie opakowań uległo upowszechnieniu. Nie oznacza to jednak, że możemy spocząć na laurach: raport wskazuje na szereg istotnych luk, niepozwalających systemowi na osiągnięcie maksimum efektywności. "Pierwszą kwestią jest bardzo ograniczona dostępność danych. Pięć miliardów zwróconych opakowań robi wrażenie, ale sama liczba zwrotów nie mówi nam, jaki odsetek opakowań wrócił do systemu, ani ile to kosztowało. Bez regularnych danych o opakowaniach wprowadzanych na rynek, stopie zwrotu i przepływach kaucji nie da się rzetelnie ocenić efektywności. Pierwszy etap mamy za sobą - teraz czas usunąć luki, zamiast udawać, że problem nie istnieje" - uważa Paweł Pomian, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA. Drugim wyzwaniem jest zakres systemu, a przede wszystkim pozostawienie poza nim jednorazowych butelek szklanych. To istotny strumień odpadów, którego zbiórka w systemie kaucyjnym mogłaby przynieść wymierne korzyści środowiskowe. "System kaucyjny nie może mieć wyjątków, które bardziej służą producentom niż środowisku. Dziś butelkę plastikową PET czy puszkę aluminiową można oddać w systemie, ale jednorazowa butelka szklana po piwie, winie czy mocniejszym alkoholu może nadal obciążać system komunalny. Jeśli kaucja ma działać, musi obejmować wszystkie jednorazowe butelki szklane" - wyjaśnia Paweł Pomian. Warto zaznaczyć, że w badaniu YOTTA dla EKO-UNII 65 proc. respondentów zgodziło się, że wszystkie opakowania po napojach powinny podlegać jednakowym zasadom, a 64 proc. uważało, że pozostawienie jednorazowych butelek szklanych poza systemem sprzyja zaśmiecaniu Objęcie kaucją jednorazowych butelek szklanych, ograniczenie wyjątków i obowiązek publicznego raportowania danych - to główne rekomendacje przedstawione w raporcie. Znajdziemy w nim również przykłady funkcjonowania systemów kaucyjnych w innych państwach, mogące stanowić dla nas cenny punkt odniesienia. "Na Łotwie przeprowadzono badania zaśmiecenia przestrzeni publicznej, porównując sytuację przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego i po jego uruchomieniu. W badanych lokalizacjach nadmorskich odnotowano wyraźny spadek liczby porzuconych opakowań. To bardzo wartościowe podejście, ponieważ pozwala mierzyć rzeczywiste efekty środowiskowe. W Polsce wciąż w dużej mierze opieramy się na wynikach społecznych akcji sprzątania, które nie zapewniają porównywalności danych w czasie. Warto byłoby uruchomić systematyczny monitoring zaśmiecenia przestrzeni publicznej" - mówi Jacek Werder. Drugi przykład to Dania, której system obejmuje zarówno jednorazowe butelki szklane, jak i opakowania wielokrotnego użytku. Pokazuje to, że można skutecznie połączyć zbiórkę PET, aluminium i szkła, a jednocześnie rozwijać ponowne wykorzystanie opakowań. "Nie chodzi jednak o mechaniczne kopiowanie zagranicznych rozwiązań. Powinniśmy przede wszystkim korzystać z doświadczeń dotyczących organizacji zbiórki, ograniczania kosztów, standaryzacji opakowań oraz mierzenia rzeczywistych korzyści środowiskowych" - konkluduje autor raportu. Cały raport pt. ROK KAUCJI W POLSCE. Pierwszy bilans systemu i koszty pozostawionych wyjątków" można znaleźć <a href="https://eko-unia.org.pl/raport-kaucja-dziala-ale-nie-w-kazdym-przypadku-polska-ma-problem-z-dziura-w-systemie/">tutaj</a>. Źródło informacji: PAP MediaRoom UWAGA: Za materiał opublikowany przez redakcję PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi jego nadawca, wskazany każdorazowo jako "źródło informacji".
Aby zobaczyć pełną listę komunikatów zaloguj się do BDM News.
